Dr Ivana Regenerująca Mgiełka Nawilżająca ma genialny atomizer.
Składniki aktywne:
- trehaloza
- pantenol
- ekstrakty botaniczne
- sól potasowa kwasu diglicyryzynowego
- glikozaminoglikany
- kwas hialuronowy
Aplikacja:
Po pierwsze – atomizer w tej mgiełce jest perfekcyjny, wręcz erotyczny. Idealny skok, idealna mgiełka z konkretnym ciężarem, świetne pokrycie skóry produktem. Jeśli ktoś woli natomiast mgiełki, które ledwo czuć na skórze – to nie ten adres. Tutaj po aplikacji skóra jest jak w palmiarni ogrodu botanicznego. To lubię. Nakładałem najczęściej po myciu. Ma przyjemny i lekko odświeżający zapach.
Moje odczucia:
Uwielbiam mgiełki jako etap pielęgnacji po myciu i nie chodzi o przywracanie pH czy różnego rodzaju wymyślone benefity, tylko o położenie pierwszej warstwy nawodnienia i nawilżenia jeszcze zanim zaczniemy wmasowywać coś w twarz – to robi dużą różnicę. Ta mgiełka jest efektywna, luksusowa i nie mam zastrzeżeń.
Dla Ciebie, jeśli: lubisz poczuć na skórze konkretne nawilżenie jak w piosence Unwritten Natashy Bedingfield.
Nie dla Ciebie, jeśli: wolisz tańsze produkty i/lub produkty bezzapachowe – wtedy wybierz kolejno np. Gerbil Lab albo po prostu wodę termalną.
Kupisz go tu: https://drivana.pl/products/regenerujaca-mgielka-nawilzajaca-repair
Produkt otrzymałem jako PR/materiały reklamowe bez wymagań dot. ekspozycji na profilu.
