Rue de Skin Reset Gel to bazowy żel do mycia twarzy
Składniki aktywne:
- pantenol, alantoina
- ekstrakty botaniczne
- inulina
Aplikacja:
Gęsty żel, który po dodatku wody intensywnie się pieni. Nawet mała ilość daje dużo piany, co podbija wydajność – on starczy spokojnie na 2-3 miesiące codziennego stosowania 1-2x dziennie. Potrafi zmyć solo nawet lekki makijaż, a jednak nie jest wysuszający, co przy takich „pieniaczach” jest czasem problemem. Łatwo się spłukuje. Ma ładny, świeży zapach.
Moje odczucia:
Jest taki program na Netflixie – Culinary Class Wars. Taki koreański Masterchef ale do kwadratu. Jeden z sędziów ocenia dania nie tylko przez pryzmat tego jak smakują, ale i tego, czy danie odpowiada temu, co planował osiągnąć kucharz. Ja podobnie podchodzę do kosmetyków – Rue de Skin to marka która skupia się na minimalizmie kosmetycznym i produktach do stosowania przez lata, a nie z doskoku. Ten cleanser idealnie się w to wpisuje – jest do stosowania w każdej sytuacji i nie trzeba z nim kombinować. No, chyba że ktoś nie lubi pieniących się myjaczy!
Dla Ciebie, jeśli: lubisz pieniące się myjacze i chcesz mieć jeden do wszystkiego.
Nie dla Ciebie, jeśli: nie lubisz pieniących się myjaczy.
Kupisz go tu: https://ruedeskin.com/product/reset-gel/
Produkt otrzymałem jako PR/materiały reklamowe bez wymagań dot. ekspozycji na profilu.
