Real Barrier Extreme Cream Original mógłby być perfekcyjny… ale jest tylko wspaniały.
Składniki aktywne:
- pantenol
- cukry (humektanty)
- fitosterole, fosfolipidy, omega-ceramide 16 (opatentowany przez markę)
- alantoina
- peptyd wspierający mikrobiom skóry
- madekasozyd
Aplikacja:
Masełkowy krem, który na skórze roztapia się do lekkiego kremu i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, wtapiając się w nią. Konsystencja jest dosyć wyjątkowa i jest to zasługą niżej opisanej technologii. Ma dodatki zapachowe i liczne ekstrakty botaniczne jak np. lawenda czy mięta i to jest praktycznie jedyny problem, który mam z tym produktem – bo po co tu takie potencjalnie alergizujące rzeczy? Natomiast jesli nie macie z nimi osobiście problemu, to możecie to zignorować. U mnie przy tretinoinie i suchej skórze z tendencją do drażnienia sprawdził się i na dzień i na noc, rzeczywiście łagodząc i utrzymując skórę w stanie komfortu. Dobrze wygląda pod makijazem, co przy kremach barierowych nie jest wcale takie oczywiste. Ma też fizjologiczne pH.
Moje odczucia:
Po pierwsze – technologia. Zastosowanie w tym produkcie technologii MLE – emulsji wielokrotnej (czyli w uproszczeniu emulsji w emulsji) sprawia, że substancje aktywne deponują się w skórze lepiej, cały kosmetyk ma lepsze parametry użytkowe i sprawia na skórze wrażenie idealnie wtapiającego się w nią, dodatkowo lepiej działa. W Korei jest specjalna kategoria tzw. kosmetyków funkcjonalnych (do której należy mieć odpowiednie dowody na skuteczność danego kosmetyku w danym wskazaniu) i ten produkt przez udowodnione w badaniach aparaturowych działanie (rzeczywiście odbudowujące barierę skórną) znalazł się w tej kategorii. Jest też jednym z najlepiej sprzedających się w Korei kosmetyków barierowych. Nic dziwnego, bo jest o wiele bardziej skuteczny niż duża część kosmetyków „barierowych” tylko z deklaracji – bo przypominam, że nie wystarcza dodać do prostej bazy ceramidu aby dostać kosmetyk wspierający barierę! A kosmetyki koreańskie są zwykle na zupełnie innym poziomie badań aparaturowych niż zachodnie. Szach mat koreo-kosmetyko-sceptycy!
Recenzję tym bardziej pisze mi się komfortowo, że mam od wielu pacjentów i obserwatorów bardzo pozytywny feedback na jego temat. Jest okejka!
PS. mam też wersję Light, która jest żelowa i jeszcze lżejsza, ale nie ma technologii MLE. Recenzja będzie jak zdenkuję, czyli za kilka miesięcy (bo chcę sprawdzić jak będzie się zachowywać na skórze latem).
PS2 Sprowadzenie z Yesstyle (ja swój kupiłem właśnie tam) jest znacznie tańsze niż kupowanie w polskiej dystrybucji, chyba że zależy Wam na czasie, bo z Yesstyle rzeczy ida kilka tygodni. Warto się zrzucić ze znajomymi jeśli chcecie zrobić zamówienie.
Dla Ciebie, jeśli: szukasz kremu który będzie przyjazny w codziennym stosowaniu i jednocześnie mocno wesprze podrażnioną skórę.
Nie dla Ciebie, jeśli: masz skórę wrażliwą na substancje zapachowe/ekstrakty botaniczne. Cerave ma podobną technologię MVE i produkty bezzapachowe – ale nie mają tej perfekcyjnej koreańskiej tekstury!
Kupisz go tu: https://www.yesstyle.com/pl/realbarrier-extreme-cream-krem-do-twarzy-50-ml/info.html/pid.1068955185
