build b-wash to zadaniowy proszek do mycia twarzy.
Składniki aktywne:
– sorbitol
Aplikacja:
Proszek, który po dodaniu wody w rękach zmienia się w delikatną pianę. Ilość dodanej wody może zmienić jego konsystencję – niewielka ilość da gęstszą emulsję, a większa ilość wody względem proszku da lejącą pianę idealną np. do porannego oczyszczania. Myje raczej łagodnie, nie ściągnie solo ciężkiego makijażu, ale świetnie sprawdzi się jako oczyszczanie poranne i/lub drugie wieczorne. Nie jest to produkt złuszczający, praktycznie nie da się robić tak aby zostały w nim grudki. Bezzapachowy. Opakowanie jest całkiem wygodne. Najwygodniejsze jest to, że jest idealny do podróży – w końcu proszki nie liczą się do limitu płynów w podręcznym.
Moje odczucia:
Personalnie nie jestem największym fanem pudrów myjących, ale ten produkt spełnił moje oczekiwania. Nie ma tu feerii modnych składników, co dla mnie jest dużym plusem marki build, która opiera się na dopracowanych formulacjach a nie pogoni za trendami. Był głównym myjaczem w mojej kosmetyczce dyżurowej i dał radę, natomiast ja wolę trochę mniej lejące konsystencje produktów myjących. Szkoda, że nie da się go zamówić do Polski – myślę, że przez swoją delikatność oraz wszechstronność miałby swoje grono fanów.
Dla Ciebie, jeśli: lubisz delikatne mycie i masz tzw. ciocię w Ameryce
Nie dla Ciebie, jeśli: nie masz jak go sprowadzić.
Kupisz go tu: https://buildskincare.ca/products/b-wash?variant=44697094848741
