Clinique Take The Day Off Mousse to… mocno myjący kremowy cleanser.
Składniki aktywne:
– surfaktanty myjące, poza tym w sumie nic ciekawego.
Aplikacja:
Rzeczywiście ma teksturę kremowego musu, po nałożeniu na twarz i dodaniu wody tworzy przyjemnie kremową pianę. Ja używałem wieczorem jako jedyny etap mycia – i już niżej piszę dlaczego. Nie ma zapachu.
Moje odczucia:
Powiem tak – to nie jest dla każdego. Myje głęboko, a nawet solo doczyszcza u mnie do ostatniej kropli warstwy barwionego SPFu, natomiast na mojej suchej skórze był już powoli wkraczający w terytorium przesuszania i skrzypiącej skóry. W scenariuszach, w których skóra jest trochę mocniej zanieczyszczona (gruba warstwa makijażu + sebum, duża ilość potu itd.) będzie trafionym wyborem.
Dla Ciebie, jeśli: miewasz potrzebę naprawdę dogłębnego oczyszczania z sebum, potu, makijażu itd.
Nie dla Ciebie, jeśli: masz suchą skórę i nie nosisz na niej zbyt wiele warstw produktów.
Kupisz go m.in tu: https://www.douglas.pl/pl/p/5011593005
Produkt otrzymałem jako PR/materiały reklamowe bez wymagań dot. ekspozycji na profilu.
