Skin Science Vegeboost Glow Mask to rozświetlający krem-maska.
Składniki aktywne:
- fermentowane oleje
- niacynamid
- koenzym Q10
- witamina C (pochodne)
- ekstrakty botaniczne
Aplikacja:
Dość gęsty krem, wyczuwalny na skórze, pozostawia otulającą warstwę. Niestety trochę się maże przy aplikacji, więc nie jest najbardziej elegancki teksturalnie. W przypadku używania go jak maska nie jest to problem, ale jeśli używamy go jako kremu warto nakładać jak najcieńszą warstwę. Ma delikatny zapach. Dla mnie przez dodatek drobnych pigmentów i drobinek nadających bardzo ładny blask skórze nadaje się najbardziej do stosowania porannego lub jako skin prep przed wyjściem (bankietowo) – w nocy te pigmenty raczej są niepotrzebne na skórze.
Moje odczucia:
Działanie produktu – intensywne nawilżenie i rozświetlenie – jest dostarczone. Nieźle też łagodzi. Jako maska zmywalna sprawdza się świetnie, natomiast jako krem… może mieć swoich fanów, szczególnie ze skórą bardziej w stronę suchej/dojrzałej potrzebującej trochę więcej blasku, natomiast dla mnie jest trochę za ciężki do stosowania latem na dzień, bo jest najzwyczajniej zbyt ciężki. Zimą może się lepiej sprawdzić.
Dla Ciebie, jeśli: szukasz maseczki/kremu o działaniu natychmiastowo rozświetlającym.
Nie dla Ciebie, jeśli: lubisz lżejsze konsystencje.
Kupisz go np. tu: https://sugarpowder.pl/product/skin-science-vegeboost-rozswietlajaca-maska-do-twarzy-i-pod-oczy-50ml/
Produkt otrzymałem jako PR/materiały reklamowe bez wymagań dot. ekspozycji na profilu.
